Oprócz oczywistego zgubienia kluczyka w okresie zimowym zdarzają się inne sytuacje, w których posiadanie drugiego klucza jest konieczne.
1. Zablokowanie drzwi w trakcie odśnieżania. Mimo, że to niedozwolone to często odsnieżając samochód "rozgrzewamy " auto. Zimne auto ma wyższe obroty silnika i nierzadko uruchamia się zablokowywanie drzwi. To ta funkcja w aucie, która zablokowuje drzwi gdy auto rusza.
Nie mając zapasowego klucza pod ręką narażamy się:
- na wezwanie fachowca do awaryjnego otwarcia auta (koszt np. w Krakowie to ok 500 zł)
- uszkodzenie przegrzanego silnika, który będzie pracował kilka godzin
2. Problem z pracą stacyjki na starym grocie. Wilgoć oraz niskie temperatury sprzyjają awarjom stacyjek. Najprostszym rozwiązaniem jest używanie nowego klucza, który nie jest wytarty. Stacyjka wtedy pracuje idealnie i nie przycina się. Dorabiając nowy klucz docinamy na komputerowej maszynie fabrycznie nowy grot.
3. Rozładowany akumulator i brak grota w kluczyku. Większość aut otwieramy na codzień pilotem. Warto sprawdzić czy dołączony do klucza grocik otwiera mechanicznie drzwi, bo w przypadku rozładowanego akumulatora nie dostaniemy się do auta. Jeśli grocik nie pasuje - to dorobimy kluczyk/grocik do wkładki drzwiowej na podstawie wyczytanych zapadek.
